Obrzezanie

Ból. Krew. Płonie.

Nie mogę się ruszyć, leżę a nadgarstki mi płoną. Oczy mam zamknięte, boje się je nawet otworzyć bo może się okazać że tego też nie mogę.
Boże, jak to boli, dlaczego jestem związany i na jaką kurwę ktoś by mnie wiązał. Obojętnie kto mnie związał i w jakim celu, na pewno jest popierdolonym sadystą wiązać tak ciasno.
-Kochanie? – O kurwa – Mama? – Tak kochanie, otwórz oczy. – O ja pierdole, leże nago przywiązany do łóżka a nade  mną klęczy tak samo odziana matka. – O chuj……Co robisz mamo? – Powiedziałem można powiedzieć z lekkim zdziwieniem. – Kochanie, spokojnie, mama wie czego potrzebuje jej synek. – Po tych słowach coś we mnie głośno krzyczało że stanie się coś bardzo złego. – Mamo, rozwiąż mnie, dlaczego mnie związałaś? – Lęk – Spokojnie kochanie, zaraz mamusia sprawi że będzie Ci bardzo przyjemnie tylko musisz połknąć te tabletki. – Matka pokazała mi 2 niebieskie tabletki – No już, powiedz aaaaaa! – Zaczęła mi wkładać tabletki do buzi, a wraz z moimi próbami uniknięcia tego losu stawała się coraz bardziej brutalna aż w końcu złapała mnie za penisa i z szałem powiedziała – Bądź grzecznym chłopcem i otwórz buzię! – Z przerażenia i troski o moje przyrodzenie otworzyłem usta i dałem sobie włożyć do nich niebieskie pigułki. – Połykaj. No, grzeczny chłopiec, na chwilę wychodzę i wrócę jak już mój książę będzie gotowy. Cmok! – Matka wyszła.

Kurwa. Kurwa. Kurwa Kurwa. Co robić? Co tu się dzieje? Co to za patola? Co jej odbiło, zawsze była normalną kochającą matką. Co z ojcem? A może to tylko sen po jakimś lewym towarze, może Karol mi sprzedał coś mieszanego i mi się to wszystko wydaje.
Kurwa, to nie możliwe, to nie jest żadna faza, to się dzieje naprawdę.

Przez następne 20 min próbowałem się oswobodzić, szarpałem, skakałem, wyrywałem, krzyczałem, i nic. Jedyne co osiągnąłem to krwawiące nadgarstki od ciasno związanego sznura.
Matka wróciła do pokoju z nożyczkami i powiedziała – O już jesteś gotowy – O kurwa! Nawet nie zauważyłem kiedy dostałem tak potężnego wzwodu – Hehehehe, po co Ci nożyczki mamo? Chcesz mnie oswobodzić i zakończyć te żarty? – Ostatni przebłysk nadziei – Skarbie to nie żart, a nożyczki są mi potrzebne do obrzezania – Co ona kurwa powiedziała? – Do czego ci te kurwa nożyczki potrzebne – Matka powtarza – Do obrz… – Kurwa jak to do obrzezania, pojebało cię kurwa ty pojebana szmato. Jesteś moją kurwa matką, co ci dojebało do tego jebanego łba że chcesz mnie obrzezać. Wypuść mnie kurwa – Wybuchłem, darłem się najgłośniej jak mogłem. Byłem wściekły i przerażony. – Milcz gówniarzu – Matka wyprowadziła mocny cios otwartą dłonią w mój policzek. – Aaaaaa… – Teraz piekł mnie już drugi policzek od ponownego uderzenia. Zamilkłem – Siedź spokojnie gówniarzu, robię to wszystko dla Ciebie, doceń moje starania! – Wykrzyczała, a jej piersi nienaturalnie zaczęły falować od szybkiego oddychania. – Siedź spokojnie a wszystko będzie dobrze. –
Złapała mnie mocno za penisa i zaczęła rozciągać mi napletek. Ciężko oddychając i w pół płacząc przyglądałem się jak przymierzała zimne metalowe nożyczki do mojego penisa. Wstała, wyszła z pokoju i po chwili wróciła do niego z nowymi sznurami.  Związała mnie unieruchamiając całe moje ciał i kneblując jednocześnie.  Podniosła zimny kawałek metalu, nachyliła się nad moim penisem, i zaczęła. Niemy krzyk. Nie mogłem. Krzyczałem z całych sił i próbowałem się wyrwać, lecz to było na nic. Czułem niewyobrażalny ból. Czułem się słabo. Czułem się nagi. Czułem się obdarty z godności. Czułem się zdradzony. Czułem się zabity. Wewnętrznie umierałem. Ból który czułem był niewyobrażalny, wzmacniał go fakt że zadaje mi go matka oraz to że nie mogłem go w żaden sposób wyrazić. Było ciemno, i pusto…a ja samotnie płakałem. Chwila samotności nie trwała długo, bo tak okropny ból nie pozwolił mi zamknąć się w sobie i wyciągnął mnie ponownie na powierzchnię okropnie gorzkiej rzeczywistości.. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. BÓL.
– Aaaaaaaa, skarbie, cudownie, zaraz się zacznie, jest wspaniałe – Matka wydała z siebie dźwięki spaczonej rozkoszy, po czym włożyła sobie do ust zakrwawiony kawałek tego co kiedyś było moim napletkiem i połknęła go w całości. -Aaa, cudownie, mamusia jest już cała mokra skarbie, zaczynajmy zabawę. – Dopiero zdałem sobie sprawę że to był dopiero początek – Teraz synek zerżnie mamusie – Po wypowiedzeniu tych słów poczułem do niej niewyobrażalne obrzydzenie i wyrzuciłem z pamięci całe życie spędzone w jej opiece.
Krwawiący i obolały penis był cały czas w bolesnym wzwodzie. Matka złapała go i zaczęła go sobie wkładać.
Obrzydliwe, chore…..czuję wnętrze pochwy mojej matki. Moja matka mnie gwałci. Dlaczego to się dzieje? Chce mi się rzygać.
Aaaaa…ból, okropny ból zarówno psychiczny jak i fizyczny….

Pocięty penis cały czas krwawił, tylko teraz w pochwie matki z której wylewało się coraz więcej krwi.
Każdy kolejny jej ruch przynosił mi niesamowite cierpienie, mimo że na jej twarzy rysował się pogodny uśmiech.
Ta Kobieta jeszcze wczoraj z zdrową miłością gotowała mi obiad, dzisiaj jest psychopatką która mnie gwałci.

Czuje się żałośnie.

– Dobrze Ci – Wrzasnęła – Aaa, tak, śmieciu. Pieprz mnie, jestem twoją szmatą, uczyń mnie Twoją dziwką. – Wykrzykiwała do mnie te wszystkie słowa mimo że byłem całkowicie unieruchomiony. – Aaa….. dojdź we mnie, będę Twoją żoną szmatą – W jej oczach było szaleństwo. –
Doszedłem, nie wiedziałem że człowiek może czuć się tak źle jak ja teraz. Nie podejrzewałem że coś takiego jest możliwe. Teraz z mojej matki wycieka moja krew i sperma. Nienawidzę jej.
-Kochany synek! – krzyknęła. – Wstała i zaczęła sobie grzebać w pochwie. – Jeszcze mi mało kochanie – podeszła do mojej twarzy, wyjęła mi sznur z ust i siadła mi na twarzy. Czułem swoją krew i spermę…..zaczęła się o mnie ocierać i wydawać  obrzydliwe dźwięki. Nienawidzę jej. Nie zastanawiając się dłużej ugryzłem ją – Aaaaagggg….kurwa – Moja matka zaznała okropnego bólu. Wstała z łóżka, spojrzała na mnie i powiedziała. – Niegrzeczny szmaciarz, muszę Cię ukarać – wzięła nożyczki w ręce i wbiła mi je prosto w środek głowy. Odszedłem z tego świata niemal natychmiastowo po tym ciosie, a moja matka dokończyła swoje spaczone dzieło. Siadła na mojej twarzy jeszcze raz i zaczęła się ocierać aż nie doszła.

Po 9 miesiącach przyszedł na świat mój syn



INSPIRACJA: PEERZET / TMKBEATZ – Nadejdzie dzień (ft. Słoń, Eripe)

Advertisements

2 thoughts on “Obrzezanie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s